Wczoraj wałbrzyscy policjanci zatrzymali czterech kierujących, którzy znajdowali się pod wpływem alkoholu. Wśród nich byli dwaj rowerzyści. Najwyższy wynik alkoholu, blisko trzy promile, odnotowano u kierowcy samochodu osobowego. Każdy z zatrzymanych musi liczyć się z surowymi konsekwencjami prawnymi, w tym karą pozbawienia wolności, długotrwałym zakazem prowadzenia pojazdów oraz wysokimi grzywnami.
W poniedziałek po południu pierwszym zatrzymanym był 58-letni mężczyzna, którego uniemożliwienie jazdy wymusił świadek zdarzenia. Mężczyzna, mieszkaniec Nowej Rudy, miał 2,84 promila alkoholu we krwi. W rezultacie jego prawo jazdy zostało odebrane, a sprawa trafi do sądu. Pojazd, którym jechał, nie należał do niego, co skutkuje możliwym przepadkiem równowartości auta.
Podobne zgłoszenie wpłynęło około godziny 16:30 w związku z podejrzeniem nietrzeźwego kierującego na parkingu przy ul. Wysockiego. Policjanci potwierdzili te informacje, a 60-letni mężczyzna miał 2,33 promila alkoholu. Jego pojazd został odholowany, a on sam trafił do policyjnej celi i również stanie przed sądem.
Dwie godziny później policjanci z Komisariatu Policji w Głuszycy zatrzymali 45-letniego rowerzystę, u którego wykryto 0,93 promila alkoholu. Funkcjonariusze sporządzili stosowną dokumentację na potrzeby sądu, jednak odstąpili od nałożenia mandatu.
O godzinie 20:30 zatrzymano kolejnego rowerzystę, tym razem 30-letniego wałbrzyszanina, który miał 0,62 promila. Został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych.
Wszystkim kierującym grożą poważne konsekwencje, zarówno dla kierowców jak i rowerzystów, w tym kary pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.

